Holandia w czasie II wojny światowej

W maju 1940 r. Holandia pada kolejną w Europie ofiarą agresji hitlerowskiej. Oddziały Wehrmachtu przekraczają jej wschodnią granicę, zaś samoloty Luftwaffe zrzucają w strategicznych punktach spadochroniarzy, lądujących daleko poza punktami oporu armii holenderskiej. Jednoczesne zajęcie Belgii stworzyło Trzeciej Rzeszy dogodną postawę wyjściową do zaatakowania Francji.
Wobec realnej groźby zbombardowania przez Luftwaffe Hagi, gdzie rezyduje rząd, alianci skłaniają królowę Wilhelminę oraz jej gabinet do schronienia się na terenie W. Brytanii. Już 14 maja, a więc zaledwie w cztery dni po zaatakowaniu Holandii, głównodowodzący armią holenderską, gen. Winkelman, zmuszony jest skapitulować. Kapitulację poprzedza zmasowane bombardowanie przez Luftwaffe Rotterdamu, którego całe centrum wali się w gruzy.
Okręty wojenne i statki handlowe pod banderą holenderską zasilają potencjał floty alianckiej. Zainstalowany w Londynie rząd holenderski utrzymuje kontakt z okupowanym krajem za pośrednictwem radia British Broadcasting Corporation (BBC).
Władzę nad zrezygnowanym społeczeństwem obejmuje komisarz hitlerowski, Austriak Arthur Seyss-Inquart, który zakazuje działalności wszelkich partii politycznych i rozwiązuje parlament. Pierwsze miesiące okupacji upływają jeszcze w warunkach dobrego zaopatrzenia rynku, jednakże w miarę wprowadzania gospodarki wojennej, polegającej na przestawieniu całego przemysłu holenderskiego na potrzeby III Rzeszy, sytuacja rynkowa pogarsza się coraz bardziej. Import z kolonii spada do zera.
Hitlerowcy od samego początku przystępują do masowej deportacji Żydów holenderskich do obozów koncentracyjnych, przeciw czemu w marcu 1941 r. protestują robotnicy Amsterdamu, proklamując strajk generalny, który zaskakuje władze okupacyjne, nieprzygotowane zupełnie na taką formę protestu. Rezygnując z udziału elementów narodowo-socjalistycznych w sprawowaniu władzy okupacyjnej, hitlerowcy wykorzystują je do infiltracji wielu środowisk społeczeństwa, próbując zmuszać do podpisywania deklaracji lojalności wobec III Rzeszy. Z czasem okupanci zamykają wyższe uczelnie, przystępując do rozwijania propagandy antychrześcijańskiej, w wyniku czego do powstającego ruchu oporu przyłącza się kościół. Hitlerowcy wprowadzają następnie system pracy przymusowej, organizując obozy, w których poddaje się Holendrów indoktrynacji politycznej. Nasila się również wywóz Holendrów na roboty do III Rzeszy. Pojawia się drukowana prasa podziemna, która dementuje oficjalne-doniesienia gazet i radia pod kontrolą okupanta.
W warunkach superzurbanizowanej Holandii nie ma jednak szans na zorganizowany opór zbrojny. Holendrzy uciekają się wobec tego do różnych form oporu biernego, ukrywając m.in. ściganych Żydów i wszystkich poszukiwanych przez gestapo, zaopatrując ich w fałszywe dokumenty i karty aprowizacyjne oraz pomagając w ucieczce do Anglii bądź przez Szwajcarię do Hiszpanii.
Okupant reaguje wzmożeniem terroru, rozstrzeliwując masowo chwytanych zakładników w odwet za akcje sabotażowe. Nie odstrasza to jednak społeczeństwa.
W 1944 r. następuje inwazja Normandii przez aliantów, którzy wyzwalają tereny Belgii i Francji, zatrzymując się dopiero na Renie. Klęską kończy się słynna próba sforsowania mostu pod Arnhem, wobec czego przez całą zimę z roku 1944 na 1945 Holandia pozostaje podzielona między aliantów i Niemców, którzy okupują wciąż terytoria położone na północ od koryta Renu. Pozostający w Londynie rząd emigracyjny wzywa kolejarzy holenderskich do strajku, by sparaliżować w ten sposób system hitlerowskich dostaw wojennych, na co Niemcy odpowiadają wstrzymaniem wszelkiego zaopatrzenia Holandii w żywność, rekwirując ją na potrzeby armii. Zima roku 1945 upływa pod znakiem głodu. Racje chleba spadają do 500 gramów na osobę tygodniowo. W miastach rośnie śmiertelność wśród ludności. Tragiczną sytuację łagodzą dostawy chleba i margaryny przez szwedzki Czerwony Krzyż.
Wobec zbliżającej się nieuchronnej klęski hitlerowcy zdwajają terror, zmuszając Holendrów do pracy na rzecz przemysłu wojennego, a także dopuszczając się dewastacji majątku narodowego. Niszczą m.in. tamy, doprowadzając do zatopienia przez morze rozległych terenów uprawnych. Dopiero podjęta wiosną 1945 r. ofensywa aliantów wyzwala całe terytorium Holandii. Niemcy kapitulują 5 maja 1945 r. Okupacja trwa dokładnie 5 lat bez 5 dni. Holandia wychodzi z niej zdewastowana i wygłodzona.
Na ziemi holenderskiej oglądać można wiele cmentarzy, na których spoczywają żołnierze alianccy walczący o jej wyzwolenie. Nie brak tam również grobów polskich. Udział Polaków w walce o niepodległość Holandii zaświadcza m.in. znany film „O jeden most za daleko".
Tak, jak każdy, tak i naród holenderski ma swoje „czarne owce". Jedną z nich okazał się faszysta holenderski, Pieter Menten, który w mundurze hitlerowskim mordował ludność ukraińską, rabując na okupowanych terenach dzieła sztuki. Jego zdemaskowanie i ujawnienie zbrodniczej przeszłości wywołało duże wrażenie wśród holenderskiego społeczeństwa, którego starsze zwłaszcza pokolenie zachowuje po dzień dzisiejszy resentymenty wobec Niemców.

Nasze Serwisy

  • www.WycieczkaNaWegry.pl
  • www.Moja-Hiszpania.pl

Nasi Partnerzy